Tym razem gośnociem był dziennikaproporcje. a Witold Gadowski.
![]() |
| Artur Mryczko zadaje pytanie Witoldowi Gadowskiemu |
Głównym przesłaniem był brak ochoty obecnie panujących do oddaniteżoddaniteż ładzy tym, którym nasz naród chciałby tę władzę przekazać.
"Dzisiejsza władza" - powiedział pan Gadowski - "korzysta z najgorszych mechanizmów aby budować swoją siłę."
Jednym z tych mechanizmów jest Państwowa Komisja Wyborcza, której przewodniczący został powołany jeszcze przez miłościwie nam panującego Prezydenta Wojciecha Jaruzelskiego. Wczoraj minął tydzień od zakończenia wyborów samorządowych, a dzisiaj w nocy tydzień od czasu, kiedy spodziewaliśmy się ogłoszenia wyników. Niestety nie są one jeszcze znane.
Podczas tego tygodnia w mediach ukazało się już kilka wersji rezultatów tych wyborów samorządowych. Raz wygrywa PiS, innym razem PSL no i zmieniają się proporcje. Wg Wg. Pana Witolda jest to działanie zamierzone i zaplanowane. Nazwał ten cyrk "Tygodniem testowania społeczeństwa jakie wyniki przejdą a jakie nie." Ciekawa i sensowna teza (której oczywiście nie da się udowodnić, ale też jej odrzucić).
Innym narzędziem władzy jest telewizja. Następny ciekawy cytat:
"Wyrafinowanie technik manipulacyjnych mediów jest tak ogromne, że jedynym lekarstwem jest abstynencja telewizyjna."
Pan Gadowski porównał siedzenie przed ekranem telewizyjnym do poddawania naszych mózgów szkodliwemu promieniowaniu. Bardzo trafna analogia.
Po wykładzie mieliśmy możliwość zadawania pytań, oraz udzielenia odpowiedzi na zadane przez prelegenta pytanie: "Co możemy zrobić, by pomimo oporów pozbyć się obecnej władzy?"
Odpowiedzi padło kilka, ale nie będę teraz dokładnie ich przybliżał (zresztą aż tak dokładnych notatek nie robiłem). Wszystko można sprowadzić do dwóch rozwiązań. Oto pierwsze z nich:
Odbierzmy władzę im i przekażmy ją naszym
Dwa razy usłyszeliśmy dzisiaj (z widowni) propozycję uchwalenia przez polski parlament proklamacji oddania naszego narodu "Chrystusowi Królowi". Władzę miałby objąć Kościół Rzymskokatolicki, który wprowadzi prawo katolickie.
Chociaż nie wątpię w szczerość intencji pana, który pierwszy wyskoczył z takim pomysłem to z ulgą przyjąłem wyraźną dezaprobatę ogromnej większości obecnych jak również pana Gadowskiego.
Nie wiem kto jest autorem tej dziwnej inicjatywy. Zachęcam jej zwolenników do spędzenia trochę mniej czasu na słuchanie radia (TVP i TVN to nie jedyne media, które przeginają na swoją stronę) a więcej na czytanie Biblii. Szczególnie polecam Nowy Testament - to na prawdę bardzo krótka lektura. Jasno z niej wynika, że autor Chrześcijaństwa - Jezus z Nazaretu nigdy nie dążył do przejęcia przez Jego Kościół władzy nad państwami.
Opisana w czterech "Ewangeliach" trzyletnia misja Jezusa i jego apostołów skupiała się na zdobywaniu serc indywidualnych osób a nie próby przejęcia kontroli nad jakimkolwiek rządem. Chrześcijaństwo akceptują pojedyncze osoby a nie państwa.
Przejmowanie kontroli politycznej rozpoczęli chrześcijańscy przywódcy kilkaset lat po śmierci i zmartwychwstaniu Zbawiciela. Było to jednak rażącym odejściem od nauczanych przez Niego praktyk.
To smutne, że wielu księży katolickich zdaje się nie rozumieć jednej z podstaw nauk Jezusa - wolności wyboru. Podobno jeden taki ksiądz nakazywał wiernym w podmieleckim Sarnowie głosować w obecnych wyborach samorządowych na kandydata jedynej świętej partii. Kiedy się okazało, że wybory wygrał znany i lubiany sołtys Sarnowa (sympatyk Ruchu Narodowego), podczas wczorajszej mszy świętej ksiądz ukarał swoje owieczki za ich nieposłuszeństwo zapowiedzią odejścia z parafii.
Takim próbom ustanowienia katolickiego odpowiednika Państwa Islamskiego każdy wierny Chrześcijanin powinien się odważnie sprzeciwić.
Odbierzmy władzę państwu i przekażmy ją rodzinom
Drugą propozycję przedstawił wczoraj w "Kanie" kolega z Nowej Prawicy, Artur Mryczko. W swojej wypowiedzi skupił się na wolności gospodarczej. Chciałbym tutaj rozszerzyć ten temat na wszystkie dziedziny życia indywidualnej osoby lub rodziny.
Biblia podkreśla wagę instytucji rodziny. Zapisane w niej dzieje rozpoczynają się od historii rodziny Adama i Ewy. Czasy niegodziwości zakończył potop, który przetrwała rodzina Noego. Historia narodu izraelskiego rozpoczyna się od rodziny Abrahama. Dwanaście plemion ma swoją genezę w rodzinie Jakuba.
Nowy Testament także rozpoczyna się od dziejów jednej rodziny: Marii i Józefa oraz ich krewnych, m.in. Jana Chrzciciela. Wiele nauk Jezusa skierowanych było bezpośrednio do rodzin.
Zamiast planowania przejęcia kontroli nad narodami, Jezus i jego apostołowie koncentrowali się na nauczaniu ojców i matek zasad ewangelii. Odpowiedzialnością zaś rodziców było pielęgnowanie tych zasad i przekazywanie ich swoim dzieciom.
Chrześcijańskie zasady były przyjmowane przez ludzi dobrowolnie. Gdyby były otrzymywane pod przymusem to jakiej nagrody mogliby się spodziewać nowo-nawróceni? Zresztą trudno tu mówić o nawróceniu. Nawrócenie zawsze jest aktem wolnej woli człowieka. Apostoł Paweł nauczał:
"Gdzie zaś Duch Pański, tam wolność." (2 List do Koryntian 3:17)
Dlatego przejęcie kontroli nad państwem i moc ustanawiania prawa przez jakikolwiek kościół, także Rzymskokatolicki jest całkowicie sprzeczne z naukami Jezusa Chrystusa.
Rząd i państwo powinny gwarantować obywatelom swobodę życia według tych zasad, które każdy indywidualnie przyjmie bez przymusu i manipulacji. Jak słusznie zauważył pan Witold Gadowski, Boga także nie da się zmusić do niczego drogą dekretu. Gdyby Bóg chciał zostać naszym królem i nie szanowałby wolnej woli człowieka to już dawno byłby naszym królem.
Jest jednak inaczej, ponieważ Bóg jest Dżentelmenem i nikomu się nie wciska na siłę. W jednej ze swoich przypowieści Jezus powiedział, że puka do naszych drzwi a my mamy możliwość otwarcia tych drzwi. Dlatego każda polska rodzina może sama zadecydować o tym, czy ich królem ma być Jezus.
Moja małżonka i ja zadecydowaliśmy o tym przed naszym ślubem. Obecnie każdego dnia wspólnie z czwórką naszych dzieci czytamy pisma święte (w tym roku studiujemy życie Jezusa opisane w Nowym Testamencie). Modlimy się razem każdego ranka i wieczora oraz przed każdym wspólnym posiłkiem. Robimy to i inne rzeczy nie dlatego, że ktoś wydał ustawę, która nas do tego zmusza.
Mamy w naszym kraju kilkadziesiąt milionów inteligentnych ludzi. Każdy zdaje się mieć inne rozwiązania na dotykające nas problemy. Zamiast się przepychać i skupiać na dążeniu do władzy by wprowadzić "nasze a nie wasze reguły", po prostu uwolnijmy się spod jakiegokolwiek jarzma. Wspierajmy ruchy wolnościowe. Ustanówmy rząd, którego jedynym zadaniem będzie zapewnienie bezpieczeństwa obywatelom. Wyrzućmy do kosza ministerstwo edukacji, przestańmy wierzyć w utopię zwaną "darmową służbą zdrowia", przestańmy płacić posłom za uchwalanie dekretów kto w Izraelu zrzucił bomby i jaką krzywiznę bananów może tolerować nasz naród, nie odbierajmy siłą pieniędzy mormonom, protestantom i agnostykom by opłacić katechetę w publicznej szkole. Skończmy z takim nieetycznym, niechrześcijańskim zachowaniem a zamiast tego ogłośmy wolność.
Ogłośmy, że od tej pory rządzi tata i mama.
Myślę, że to właśnie chce osiągnąć Autor Chrześcijaństwa.

No comments:
Post a Comment