Powód dla którego w Polsce nie ma prywatnych szos i autostrad jest taki, że nasze państwo zabrania takich przedsięwzięć.
. . . . . . . . . . . . . . . . . .
W USA istnieją prywatne korporacje, które są w posiadaniu szos. Np. The Dulles Greenway to prywatna firma w Północnej Wirginii, która wybudowała szosę za $350 mln i operuje już od ponad 15 lat (klienci płacą za korzystanie z tej szosy po ok $3).
$350 to spora sumka i nie wiele osób prywatnych stać na taką inwestycję. Dlatego założono korporację, której akcje mogły być zakupione przez osoby prywatne. Resztę prawdopodobnie pożyczono z banku.
. . . . . . . . . . . . . . . . . .
. . . . . . . . . . . . . . . . . .
Nie ma darmowych autostrad. Ani szos, ani ulic. Za budowę i utrzymanie ktoś musi zapłacić. Jeśli nie firma prywatna to państwo. Pamiętajmy jednak, że państwo nie ma pieniędzy. Dlatego właśnie zmusza Ciebie i innych podatników do przekazywania dużej części zarobków do "skarbu państwa", z którego opłacane są np. budowy dróg.
Opłata za przejazd z Katowic do Krakowa (18 zł) to koszt widoczny, ponieważ trzeba wyjąć kasę z portfela i podać ją pani w bramce.
Jadąc dalej, np. z Krakowa do Tarnowa żadna bramka nas nie zatrzymuje, dlatego wydaje się nam, że ten odcinek autostrady jest bezpłatny. To jednak nie jest prawdą
Płacenie podatku jest kosztem niewidocznym. Kiedy np. płacimy za paliwo na stacji BP to nie zauważamy, że po zakupie 50 litrów paliwa i zapłaceniu 275 złotych, tak na prawdę za paliwo zapłaciliśmy 197 złotych. Aż 78 złotych z tej kwoty zabiera państwo (i teoretycznie wydaje te pieniądze na budowę i utrzymanie autostrad).
A więc państwowe autostrady i inne drogi NIE SĄ DARMOWE.
Warto także pamiętać, że budowa drogi państwowej jest droższa od budowy identycznej drogi prywatnej. Dwa powody:
(1) Koszta budowy drogi prywatnej to 1. materiał, 2. robocizna i 3. księgowość i inne papierkowe bzdury (upraszczając oczywiście).
(2) Koszta budowy drogi państwowej to 1. materiał, 2. robocizna, 3. księgowość itp., 4. biurokraci, którzy być może są wspaniałymi wujkami i mamami (dlatego jako ludzi ich nie oceniam), ale z punktu widzenia ekonomicznego nie dodają do budowy drogi ŻADNEJ WARTOŚCI DODANEJ.
Pamiętajmy też, że wydawanie pieniędzy publicznych jest z reguły mniej przemyślane od wydawania pieniędzy prywatnych. Dlatego przedsięwzięcia prywatne ZAWSZE są tańsze od państwowych.
. . . . . . . . . . . . . . . . . .
Nawet w takim przypadku byłoby to bardziej etyczne (nie korzystający z dróg obywatele nie byliby zmuszani do ich opłacania) i tańsze (prywatne jest bardziej wydajne, poza tym konkurencja jest tańsza od monopolu).
Jednak obecna technologia pozwalałaby na swobodne poruszanie się po wielu drogach należących do różnych właścicieli bez zatrzymywania się. Odpowiednie urządzenia (GPS albo inne) rejestrowałyby obecność danego samochodu (albo - jeszcze lepiej - właściciela prawa jazdy) na poszczególnych drogach i raz w miesiącu otrzymywalibyśmy rachunek za ich korzystanie.
Wysokość opłat publikowana będzie w internecie a obowiązek umieszczania cen przy wjazdach będzie surowo egzekwowany przez państwo.
Ponieważ, w przeciwieństwie do obecnej sytuacji, na rynku dróg panować będzie zdrowa konkurencja, kierowca będzie mógł wybierać między różnymi alternatywnymi drogami wiodącymi do tego samego celu. Jeśli większość kierowców wybierać będzie drogi tańsze, właściciele droższych szos zmuszeni będą do dostosowania się do sytuacji i obniżenia cen.
- - - - - - - - - - Koniec artykułu - - - - - - - - - -
_________________________________Dla bardziej ciekawych - oto kilka faktów z historii budowania dróg:
(1) Sławne państwowe drogi budowane przez starożytnych rzymian (które oczywiście wszystkie prowadziły właśnie do Rzymu) służyły rzymskiej armii do podbijania okolicznych narodów i sprowadzania do Rzymu coraz więcej liczby niewolników, bez których rzymska republika nie mogła się obejść.
(2) W Polsce (i innych krajach) pierwsze drogi państwowe nie zostały zbudowane przez państwo. Pracą utwardzania istniejących już dróg obarczani byli poddani.
(3) Polscy królowie pobierali od korzystających z państwowych gościńców kupców opłaty za ich użytkowanie. Przez opłaty pobierane w stacjach celnych drożały ceny wszystkich produktów i usług.
(4) Przed panowaniem Kazimierza Wielkiego wiele miast łączyło kilka dróg. Kazimierz jednak zarządził zakaz budowania i utrzymywania prywatnych dróg. Właśnie dlatego do tej pory duże miasta łączy najczęściej tylko jeden szlak komunikacyjny. Dzięki temu kupieckie karawany musiały przechodzić przez stacje celne, gdzie pobierane były podatki.
(5) Państwo pobierało opłaty za korzystanie z państwowych gościńców, ale nie brało na siebie ciężaru kosztów ich utrzymywania. Państwowi urzędnicy okresowo zmuszali miejscową ludność do wykładania chrustu i kawałków drewna.
(6) W 1800 roku w USA istniało 69 prywatnych firm budujących drogi.
(7) W latach 1800-1840 powstało w Stanach Zjednoczonych 400 prywatnych dróg (tzw. turnpikes). W samym stanie Nowy Jork w roku 1821 łączna długość dróg prywatnych wynosiła ok. 6,4 tyś kilometrów. Drogi prywatne były bardzo popularne i słynęły z lepszej jakości od państwowych.
(8) W Wielkiej Brytanii prywatne firmy zajmujące się budową i zarabianiem z opłat za używanie szos były bardzo popularne. Każdy Brytyjczyk mógł kupić udziały w takiej firmie. Drogowe Trusty istniały w Wielkiej Brytanii już w XVIII wieku. Łączna długość prywatnych dróg na wyspie osiągnęła 48 tyś
kilometrów.
(9) Czy prywatne drogi w Wlk. Brytanii i USA przestały istnieć bo były zbyt drogie, czy nieefektywnie zarządzane? Nie. Powodem były państwowe ustawy z drugiej połowy XIX wieku. W USA rząd federalny stopniowo rozpoczął likwidowanie prywatnych firm drogowych, a w Anglii w 1888 roku państwo jedną ustawą znacjonalizowało prywatne drogi.
Pamiętajmy, to nie prawda, że dzięki państwu możemy jeździć po asfaltowych drogach. Państwo w tym przypadku nie jest bohaterem dostarczającym rzekomo nieopłacalnej usługi budowania dróg, ale tyranem. PAŃSTWO BUDUJE DROGI BO SAMO SOBIE PRZYZNAŁO TEN PRZYWILEJ.
Zdaniem Jakuba Wozinskiego (w którego książce znalazłem powyższe punkty) Droga do wolności wiedzie przez prywatne drogi.
No comments:
Post a Comment